Tytuł oryginału: The Ocean at the End of the Lane
Wydawnictwo: MAG
Data wydania: 2013
Liczba stron: 216
Ocena: 7/10
W każdym z nas siedzi trochę
dziecka. Nieważne czy mamy kilkanaście czy kilkadziesiąt lat – każdy chce z
powrotem stać się znowu wolny, nieświadomy problemów czyhających na świecie, i
po prostu żyć marzeniami i małymi radościami. Niestety, im bardziej jesteśmy
starsi, tym bardziej zapominamy o dzieciństwie. Jednak, czym tak naprawdę jest
dorosłość? I czy naprawdę chcemy to wiedzieć ….?
Neil Gaiman nieznanym pisarzem
nie jest. Nawet pokusiłabym się o stwierdzenie, że jest jednym z najbardziej
rozpoznawalnych współczesnych bajkopisarzy na świecie. Jego bajki, tak naprawdę
nigdy bajkami nie są, ale poruszają wiele strun w ludzkich sercach i zmuszają
do pomyślenia nad swoim życiem.

Tej chorej sytuacji wymyka się
młody 7 letni bohater – nie jest jeszcze ograniczony przez świat i konwenanse.
Żyje z nosem w książkach, ale przez to nie neguje zdarzeń niewytłumaczalnych i
cały czas zadaje pytanie – czym jest dla nas dorosłość? Może jest tak, że
wszyscy jesteśmy dziećmi i tylko cały czas żyjemy w iluzji i udajemy dorosłych?
A może światem rządzą nie dorośli a potwory, zamaskowane i gotowe w każdej
chwili nas wykorzystać? Może ta cała „potworność” spowodowana jest niechęcią do
wyobraźni i życia według ustalonych wcześniej standardów, które mówią co jest
dobre a co złe. Gaiman nie krytykuje etyki ani moralności postępowań ludzi,
pokazuje tylko ich braki.

Kogo ta książka zaczaruje?
Historia spodoba się każdemu, kto
wie, że drzemie w jego wnętrzu dziecku, lub chce to dziecko obudzić i znowu
stanąć w szranki ze strasznymi potworami. To książka także dla tych, którzy
pragną się wyrwać z ram prostych i bezpiecznych rozwiązań i chcą znowu odkryć
radość ze wspinania się na rury – przecież w książkach każdy to robi! To także historia
dla nas, szarych ludzi, którzy ciągle wierzą w potęgę wyobraźni i się tego nie
wstydzą!
Cos dla mnie. Wstyd przyznać, ale wciąż lubię bajki :)
OdpowiedzUsuńhttp://zakurzone-stronice.blogspot.com/
Ja też ciągle lubię bajki :) Czasami fajnie jest znowu być dzieckiem :D
UsuńA mi się wydaje, że to wcale nie wstyd ubóstwiać bajki :-) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDla niektórych to może i wstyd :) Trzeba mieć jednak trochę dystansu do siebie :D
UsuńSłyszałam o tej książce sporo. Gaimana lubię więc w końcu muszę po nią sięgnąć :)
OdpowiedzUsuńWstyd się przyznać, ale to moje pierwsze spotkanie z Gaimanem! Wcześniej miałam tylko przyjemność oglądnąć ekranizacje "Gwiezdnego pyłu" i "Koraliny", ale wiem, że jeszcze nie raz po jakąś jego książkę sięgnę:)
UsuńNadal lubię bajki, więc to coś dla mnie. Będę pamiętać o tej książce.
OdpowiedzUsuńZ bajek to się chyba nigdy nie wyrasta :)
UsuńW sumie bajki zawsze lubiłam, ale nie mam raczej ochoty na taką książkę teraz :)
OdpowiedzUsuńHmm to raczej taka typowa bajka nie jest :) Ja bym powiedziała, że to taki horror o bajkowym zabarwieniu :) Czyli co kto lubi :D
UsuńMagicznie napisana recenzja. :D Tylko razi mnie w oczy jedno zdanie: "Ta bajka, nie bajka prosta nie jest."
OdpowiedzUsuńA książkę mam już na swojej liście. :)
Dziękuję :)
UsuńNiestety wiem, że czasami przydałaby mi się korekta moich gryzmołów :D
To się zdarza każdemu. :)
UsuńUwielbiam i chcę!!
OdpowiedzUsuńAutor jest mi na razie znany tylko z nazwiska, lecz chciałabym poznać jego bajki :D
To tak jak mi :) Ale w końcu przyszedł czas, że postanowiłam to zmienić :)
UsuńBardzo ciekawy opis.
OdpowiedzUsuńOstatnio zastanawiałam się nad tematem dorosłości, akurat przy czytaniu Małego Księcia..
Pozdrawiam
"Mały Książę" to już klasyka :) Ostatni raz czytałam chyba w gimnazjum, więc lata świetlne temu, ale zawsze będę bardzo pozytywnie tę książkę wspominać :)
UsuńTrudno w to uwierzyć, ale książki tego autora wciąż przede mną:) Ta intryguje mnie od tygodni... :)
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o tę książkę, to mi się od razu okładka spodobała :)
UsuńUwielbiam bajki, a po tą książkę sięgnę na pewno. Już od dawna na nią poluję ;)
OdpowiedzUsuńJa ją bardzo polecam :)
UsuńGaimana uwielbiam za Nigdziebądź, więc i po tę książkę sięgnę z przyjemnością. Pozdrawiam ciepło:)
OdpowiedzUsuńNiestety nie czytałam innych powieści Gaimana, chociaż w planie mam " Koralinę", "Księgę cmentarną" i "Amerykańskich bogów" :)
UsuńJeśli chodzi o Gaimana, to czytałam jedynie "Koralinę". Na czytniku mam książkę, którą omawiasz powyżej, więc prędzej czy później się z nią zapoznam :)
OdpowiedzUsuń"Koralinę" tylko oglądałam i jest jedną z moich ulubionych (anty)bajek :) Zaraz za "Gnijącą panna młodą" i "Miasteczkiem Halloween" :) Co poradzę na to, że lubię takie zakręcone historie :D
Usuń